Nauka To Lubię

Oficjalna strona Tomasza Rożka

Miesiąc: Maj 2015

Oczywista… oczywistość

Mogło by się wydawać, że naukowcy czasami wyważają dawno otwarte drzwi. Po długich testach dochodzą do wniosków, które… dla każdego są logiczne. Sztuka dla sztuki ? Nie, w nauce wszystko musi zostać sprawdzone i przetestowane. Inaczej jest tylko hipotezą.

Wszystko zaczęło się od robienia porządku w komputerze. A w zasadzie chęci zrobienia porządku. Skończyło się jak zawsze, znalazłem artykuł, który odłożyłem sobie do przeczytania na później. Artykuł był sprzed… siedmiu lat! No i postanowiłem coś napisać.

Tekst pochodził z anglojęzycznego serwis popularno-naukowego POPSCI.COM i był w zasadzie listą najbardziej oczywistych badań jakie prowadzono w 2007 roku. Obok informacji o tym co było obiektem badań i jaki ośrodek naukowy je przeprowadzał, podano także wnioski jakie z nich wynikają. Niektóre naprawdę zaskakujące.

– Fajtłapy nie są lubiane w szkole. Do takich wniosków doszła Janice Causgrove Dunn z Uniwersytetu Alberta w Kanadzie. Przebadała 100 chłopców i 110 dziewcząt w wieku szkolnym. Jej praca ukazała się w Journal of Sport Behavior. Autorka badań twierdzi, że eksperymentalne odkrycie znanej przecież prawdy jest ważne, bo dopiero teraz można ilościowo analizować a w konsekwencji zrozumieć związek pomiędzy kondycją fizyczną, rozwojem fizycznym a samotnością czy – bardziej ogólnie – szczęściem.

– Nieletni piją alkohol dla zabawy. Badania były przeprowadzone przez naukowców z Uniwersytetu Penn State w USA. Rozmawiano z prawie dwoma tysiącami młodych ludzi, pytając o powody dla których sięgnęli po alkohol, mimo młodego wieku. Naukowcy wyodrębnili trzy kategorie motywów. Eksperyment, chęć zrelaksowania się i poszukiwanie przygody. Okazało się jednak że bardzo duża grupa pytanych nie mieściła się w żadnej z tych szufladek. Po dogłębniejszych studiach okazało się, że te osoby sięgają po alkohol, bo… są przekonane że picie to świetna zabawa. Badania, choć mogłyby się wydawać naiwne są niezwykle ważne. To dzięki takim studiom specjaliści, którzy zajmują się prewencją i przeciwdziałaniem problemom alkoholowym mogą tworzyć programy profilaktyczne i terapeutyczne dla młodych alkoholików.

– Sen i kofeina zwalczają senność. Logiczne ? Tak, ale… Francuscy badacze zrobili następujący test. Grupie kilkunastu 20latków i kilkunastu 40latków pozwolili na 30 minutową drzemkę w samochodzie. W tym samym czasie analogiczne grupy 20 i 40latków piły kawę. Następnie wszyscy byli proszeni o przejechanie dystansu około 250 kilometrów samochodem. Okazało się, że tak jak kawa pomagała zachować trzeźwość umysłu niezależnie od wieku, tak drzemka działała ożywczo tylko na młodszych. Starszym w ogóle nie pomagała.

– Wakacje bez komórki są bardziej udane. Do takich wniosków doszli uczeni z Uniwersytetu w Tel Avivie w Izraelu. Ci, którzy biorą służbowy telefon komórkowy czy jakiekolwiek inne urządzenie związane z pracą na urlop nie są w stanie wypocząć psychicznie. Często zdarza, że szaf wymaga od swojego pracownika, by ten był w pełnym kontakcie ze swoją firmą nawet w czasie urlopu. To z kolei powoduje, że pracownik po urlopie wcale nie jest bardziej wypoczęty niż przed. A ten stan jest większą stratą dla firmy niż potencjalny zysk z racji ciągłego kontaktu. Z zacytowanych badań pracodawcy powinni wyciągnąć jasne wnioski. Jak pozwalasz pracownikowi jechać na urlop, odbierz mu służbowy telefon.

– Samotność jest szkodliwa. Badacze z Uniwersytetu Chicago przebadali wpływ jaki ma na fizyczne i psychiczne samopoczucie życie w samotności. Sprawdzili to dla ludzi młodych, tych w wieku średnim oraz takich, którzy przekroczyli 60 rok życia. Czego można się było spodziewać, samotność najgorzej wpływa na najstarszych. Samotni mają wyższe ciśnienie a także zaburzone niektóre parametry krwi. Poza tym – jak wskazują statystyki – są bardziej narażeni m.in. na choroby serca. W USA 25 proc społeczeństwa nie potrafi wskazać osoby sobie bliskiej. Bogate społeczeństwa stają się coraz bardziej samotne. Ta sytuacja zmusza badaczy do badania wpływu takiego trybu życia na ogólną kondycję obywateli.

Pewien polityk mawiał, że coś jest oczywistą oczywistością. Nie wiem jak w polityce, ale w nauce niewiele rzeczy jest oczywistych i lepiej wszystko dokładnie sprawdzić. Czyż oczywiste – na pierwszy rzut oka nie jest to, że to Słońce krąży wokół Ziemi, a nasz glob jest płaski?

Brak komentarzy do Oczywista… oczywistość

Zabawa w określanie wieku

Internetowa zabawa która polega na odgadywaniu wieku osób na fotografiach służy temu, by informatyczny gigant nauczył się czegoś, na czym w przyszłości będzie zarabiał krocie. A jeżeli chodzi o zdjęcia… cóż. Niby są twoje. Niby.

Internetowa zabawa która polega na odgadywaniu wieku sfotografowanych osób służy temu, by informatyczny gigant nauczył się czegoś, na czym w przyszłości będzie zarabiał krocie. A jeżeli chodzi o zdjęcia… cóż. Niby są twoje. Niby.

Po pierwsze nieprawdą jest, że to pierwsza tego typu aplikacja (a takie informacje pojawiły się w wielu miejscach). Odgadywać wiek, płeć i nastrój na podstawie zdjęcia czy sekwencji zdjęć (video) wiele firm próbuje od dawna. Aplikacja Microsoftu jest zabawą tylko dla użytkowników, dla firmy jest cenną nauką.

Po co komu takie programy? Pierwszy, kto nauczy się rozpoznawać emocje innych osób będzie miał w ręku ogromną władzę i ogromne pieniądze. Wiele lat temu, w USA, testowano system, który z tłumu ludzi wyławiał konkretne jednostki. Złapana w kadrze kamery twarz jest przez odpowiedni algorytm analizowana i porównywana ze zdjęciami zamieszczonymi w bazie danych. W ten sposób można z tłumy wyławiać np. przestępców, którzy uciekli z więzienia, podejrzanych, którzy się ukrywają, czy ludzi, których służby bezpieczeństwa z jakiś powodów inwigilują. Już kilka lat temu profesjonalne systemy osiągały zdolność analizowania do miliona twarzy na sekundę! Do komputera głównego systemu można dodatkowo wprowadzić algorytm, który np. pozwoli po sposobie chodzenia wyławiać z tłumu tych, którzy pod płaszczem czy kurtką niosą coś ciężkiego. Albo tych, którzy mają odpowiedni nastrój. Co to znaczy odpowiedni? Zależy od tego kto płaci. Jeżeli służby bezpieczeństwa, wyławiane z tłumu na lotnisku mogą być np. osoby zestresowane. Jeżeli system ma pracować dla kogoś kto sprzedaje dobra luksusowe będzie wyszukiwał raczej ludzi zadowolonych z siebie. Podekscytowani faceci być może będą bardziej skłonni kupować gadżety elektroniczne, a osoby zamyślone czy rozmarzone książki. Psycholodzy, socjolodzy  wiedzą lepiej jak połączyć emocje z zachowaniami konsumenckimi. Mają w tym zresztą dość sporą praktykę. Niektóre produkty kupujemy chętniej gdy muzyka w sklepie jest spokojna, inne, gdy jest rytmiczna. W wielu rozpylane są zapachy, których świadomie nie czujemy. Nie tylko sklepach, ale także biurach, fabrykach czy miejscach publicznych. Dużą praktykę mają w tym Japończycy. Wszystko po to, by projektować nasze zachowania. Na prawdę myślisz, że jesteś panem samego siebie i że świadomie podejmujesz decyzje? Jeżeli tak myślisz, mylisz się bardzo.

W pismach dla facetów reklamuje się inne produkty, niż w gazetach dla młodych matek. To logiczne. Wraz z rozwojem systemów rozpoznających emocje i intencje, targetowanie przekazu reklamowego wejdzie na zupełnie nowy poziom. Pozostaje do rozwiązania jeszcze jedna kwestia. Jak komunikować się z potencjalnym klientem? Można sobie wyobrazić tradycyjne nośniki reklamowe, które będą wyświetlały reklamy w zależności od tego kto na nie patrzy. Możliwe, ale chyba mało skuteczne. Dużo bardziej prawdopodobne jest to, że ktoś zrobi użytek z kamerek zamontowanych w komputerach, tabletach, telefonach komórkowych. Oczywiście za zgodą właścicieli. Zgodzimy się na wszystko, już tyle razy sprzedaliśmy się dla zwykłej wygody, że i na to przymkniemy oko. Już dzisiaj w wyszukiwarkach internetowych działają algorytmy, które podpowiadają treści (nie tylko reklamowe) w zależności od naszej aktywności w internecie. W przyszłości algorytmy wyszukiwania i proponowania zostaną wzbogacone o płeć, wiek i nastrój osoby, która w danym momencie korzysta z urządzenia elektronicznego.

A wracając do aplikacji służącej do „odgadywania” wieku na podstawie zdjęcia. Nie da się jednoznacznie określić wieku czy emocji na podstawie konkretnych, fizycznych cech twarzy. Łatwiej jest z określaniem płci. Po to by tego typu programy dobrze działały, muszą się tego nauczyć. Do nauki potrzebna jest jednak odpowiednia liczba przykładów. Osób, które dobrowolnie prześlą swoje zdjęcie a wynikami pochwalą się w mediach społecznościowych. Wiedza, którą zyska algorytm stojący za aplikacją warta będzie miliardy. Witajcie w klatce – króliczki doświadczalne 🙂

I jeszcze jedno. Co dzieje się ze zdjęciami, które wrzucamy do serwisu? Microsoft twierdzi, że ich nie przetrzymuje („We don’t keep the photo”) ale gdy wklikać się głębiej (w Terms of Use), wśród wielu akapitów można znaleźć stwierdzenia, które temu przeczą.

Microsoft does not claim ownership of any materials you provide to Microsoft (…). However, by posting, uploading, inputting, (…) your Submission, you are granting Microsoft, its affiliated companies, and necessary sublicensees permission to use your Submission in connection with the operation of their Internet businesses.

Co w wolnym tłumaczeniu znaczy:

Microsoft nie rości sobie praw własności jakichkolwiek materiałów (…). Jednak zamieszczając, przesyłając, wprowadzając (…) materiały, użytkownik przekazuje firmie Microsoft oraz jej spółkom zależnym i licencjobiorcom prawo do korzystania z tych materiałów w związku z działalnością tych firm.

Dalej przepisy precyzują, że firma ma prawo bez ograniczeń kopiować, rozpowszechniać, przekazywać, odtwarzać, publicznie wykonywać, powielać, edytować, tłumaczyć przekazane jej materiały. A jako, że firma nie rości sobie praw do materiałów, zrobi to podpisując nazwiskiem właściciela.

Podsumowując. Zabawa która polega na odgadywaniu wieku osób na zdjęciach służy temu, by gigant informatyczny nauczył się skutecznego radzenia sobie z tym, z czym matematyka (algorytmy informatyczne) radzą sobie kiepsko. Dzięki wrzucaniu prywatnych zdjęć dajemy firmie możliwość stworzenia unikalnej bazy z której w przyszłości, przy tworzeniu profesjonalnych narzędzi będzie mogła korzystać. I grubo na tym zarabiać. A jeżeli chodzi o zdjęcia… cóż. Niby są twoje. Niby.

1 komentarz do Zabawa w określanie wieku

Type on the field below and hit Enter/Return to search