Artemis 1 – wracamy na Księżyc

Bartosz Walter
B. Walter
27.08.2022
Przewidywany czas: 5 min

Gdy niemal pięćdziesiąt lat temu Eugene Cernan, dowódca misji Apollo 17, zostawił na Księżycu pamiątkową plakietkę i wypowiedział pamiętne słowa kończące cały program pierwszego podboju naszego satelity, nikt zapewne nie spodziewał się, że powrót tam zajmie ludziom aż tyle czasu. Ale wszystko wskazuje, że moment ten właśnie nadszedł. Startuje misja Artemis 1!

Wracamy na Księżyc!

Artemida to w greckiej mitologii siostra Apollina. Dlatego nadanie nazwy Artemis programowi powtórnej eksploracji Księżyca symbolicznie nawiązuje to śmiałego, bardzo kosztownego, ale też zakończonego olbrzymim sukcesem poprzednika. Wówczas 12 ludzi stanęło na powierzchni Srebrnego Globu. Czy w ogóle warto tam wracać, skoro o Księżycu wiemy już w zasadzie wszystko, co chcieliśmy osiągnąć, a misje bezzałogowe mogą przeprowadzić badania znacznie taniej i bez narażania życia ludzi?

Zobacz też: Pierwsza podróż na Księżyc – warto tam wracać?

Dlatego program Artemis ma podwójny cel. Z jednej strony umożliwić nie tylko eksplorację, ale – w przyszłości – także eksploatację zasobów księżycowych. Dodatkowo stworzyć punkt wyjścia do podbicia Marsa. Na razie jednak na Księżyc trzeba po prostu powrócić.

Artemis-1 gotowa do startu

Za kilka dni, 29 sierpnia, zostanie w tym celu wykonany pierwszy duży krok. Z przylądka Canaveral wystartuje bezzałogowa misja Artemis-1, której moduł osiągnie orbitę wokółksiężycową. Pozostanie na niej przez kilka dni, a następnie bezpiecznie powróci na Ziemię.

Zobacz transmisję on-line ze startu Artemis 1 (start 29.08.2022 między 14.33 a 16.33):

Podczas tej misji po raz pierwszy zostanie użyta ciężka rakieta nośna nowego systemu SLS (Space Launch System). SLS ma się stać nowym koniem roboczym NASA. W obecnej konfiguracji jest ona w stanie zanieść na Księżyc ładunek o masie ok 27 ton. Kolejne jej wersje – nawet 46 ton.

Dotąd tylko dwie inne rakiety, Saturn V i Energia, oferowały w tym zakresie większe możliwości. Przy starcie zostaną wykorzystane dwie boczne rakiety pomocnicze na paliwo stałe, tzw. boostery, odziedziczone po innym wielkim programie NASA – programie lotów wahadłowców.

Jak będzie przebiegać misja Artemis 1?

Misja składa się z kilku kluczowych etapów.

  • Po starcie rakieta ma wynieść pojazd na niską orbitę okołoziemską, która za pomocą kilku manewrów zostanie podniesiona.
  • Następnie nastąpi powtórne uruchomienie silników pojazdu, aby umieścić go na orbicie umożliwiającej osiągnięcie Księżyca.
  • Po czterech dniach podróży pojazd dotrze na orbitę wokółksiężycową o najniższym punkcie, który znajduje się w odległości 185 km od powierzchni.
  • Po wykonaniu kilku okrążeń Księżyca pojazd zostanie ponownie skierowany w stronę Ziemi.
  • Gdy odłączy i odrzuci niepotrzebny już moduł serwisowy, część załogowa pokona atmosferę i wyląduje w oceanie.

Artemis 1 - Orion
Etapy drogi, jaką przebiegnie pojazd Orion. Źródło: ESA

Orion – załogowy pojazd… bez załogi

Oczywiście, najbardziej interesująca nie jest sama rakieta, tylko jej ładunek. Na szczycie umieszczony będzie wielozadaniowy załogowy pojazd Orion, częściowo odziedziczony po anulowanym innym programie eksploracyjnym o nazwie Constellation. To właśnie Orion ostatecznie wyląduje na Księżycu. Następnie z niego wystartuje i, przedzierając się w ostatniej fazie przez ziemską atmosferę, dostarczy astronautów z powrotem.

ORION

Na Srebrnym Globie wyląduje pojazd o nazwie Orion, który przetransportuje astronautów. Jego waga to ok. 25 ton i pomieści aż 4 członków załogi (Apollo miał „tylko” trzy fotele).

Więcej na jego temat przeczytasz TUTAJ.

Pojazd ten waży ok 25 ton. Po wielu zmianach w projekcie, będzie ostatecznie posiadał cztery miejsca dla astronautów, podczas gdy misje programu Apollo oferowały jedynie trzy fotele.

Wyposażony jest w system pozwalający na przerwanie startu na kilku etapach i bezpieczny awaryjny powrót załogi na Ziemię.

Orion - budowa
Wymiary i parametry pojazdu Orion. Źródło: ESA

Udział Europejskiej Agencji Kosmicznej

W budowie pojazdu uczestniczy po raz pierwszy Europejska Agencja Kosmiczna. Jej zadaniem jest budowa i dostarczenie modułu serwisowego, który zapewnia napęd i energię dla Oriona. Moduł ten ma zapewnić kluczowe elementy systemu podtrzymania życia, z zapasami 240 litrów wody i 90 kg tlenu, przewidzianymi na 20-dniową misję. Panele słoneczne o łącznej rozpiętości 19 m, które będą źródłem zasilania, oferują moc ponad 11 kW. Na Ziemi wystarczyłaby ona dla dwóch typowych domków jednorodzinnych.

Na Księżyc, póki co, polecą manekiny

Misja Artemis-1, choć bezzałogowa, nie poleci w Kosmos z pustymi fotelami. W dwóch z nich zasiądą manekiny wyposażone w czujniki radiacji, które umożliwią badanie wpływu promieniowania kosmicznego na przyszłych astronautów. Dwa kolejne miejsca są przeznaczone dla nieco mniej poważnych pasażerów: znanego z serii filmów animowanych baranka Shauna – oficjalną maskotkę ESA tej misji, a także Snoopiego – inną rysunkową postać, która reprezentuje NASA. Mamy nadzieję, że wkrótce powitamy ich na Ziemi z powrotem. Przy okazji misja Artemis-1 zaniesie w przestrzeń także dziesięć miniaturowych satelitów CubeSat, które zostaną uwolnione na niskiej orbicie wokółziemskiej. Wybrała je komisja w konkursie spośród propozycji nadesłanych przez ośrodki badawcze z całego świata.

4 misje programu Artemis

Obecnie w ramach programu Artemis zaplanowano cztery misje. Już druga z nich będzie misją załogową, której celem będzie okrążenie Księżyca, natomiast trzecia ma doprowadzić do lądowania ludzi na powierzchni Srebrnego Globu. Dalsze plany są ambitne i obejmują budowę stacji kosmicznej na Księżycu, w której będą mogli zamieszkać ludzie. Na razie jednak nie wiadomo czy i kiedy taka możliwość faktycznie powstanie. Będą one bowiem wymagały wielu dodatkowych misji wspierających, które wcześniej dostarczą niezbędne wyposażenie i materiały.

Polski akcent misji „księżycowej”

Powrót na Księżyc zawiera też niewielki polski aspekt. W 2020 roku ówczesna administracja amerykańska ogłosiła program Artemis Accords, który miał na celu stworzenie prawnych podstaw dla eksploatacji zasobów księżycowych w postaci dwustronnych porozumień poszczególnych państw z rządem USA. W październiku 2021 trzynastym sygnatariuszem programu została także Polska. Czy jednak będziemy w stanie faktycznie korzystać z możliwości, jakie daje nam Księżyc – czas pokaże.

Bartosz Walter
Autor

Bartosz Walter

Jestem informatykiem specjalizującym się w procesach ewolucji i starzenia się programów komputerowych, ale interesuje mnie również szeroko rozumiana technologia, inżynieria i astronomia. Słowem - pasjonuje mnie cały świat i jego tajemnice. Uwielbiam też opowiadać o moich pasjach.
Zobacz również
Oni poszukają mikrometeorytów! [WYNIKI]

Oni poszukają mikrometeorytów! [WYNIKI]

24.05.2024 2 min czytania

Podcasty NTL