Dlaczego przytulanie dzieci jest tak ważne dla ich rozwoju?

Joanna Śliwowska
J. Śliwowska
06.12.2022
Przewidywany czas: 5 min

Przytulanie sprawia, że czujemy się dobrze. Kiedy jesteśmy smutni, ma ono magiczną moc. Okazuje się również, że dzieci nie mogą się zdrowo rozwijać bez odpowiedniej dawki przytulasów. Dlaczego przytulanie dzieci jest tak istotne? Na co wpływa?

Samotni wśród tłumów

Na naszej drodze życiowej pojawia się wiele osób: nasi rodzice, rodzeństwo, kuzynostwo, ciocie, wujkowie, znajomi, przyjaciele, koleżanki, koledzy, współpracownicy itp. Tworzymy z nimi więzi, które są bardziej lub mniej zażyłe. Bliskość to bardzo ważny element w życiu każdego człowieka, zwłaszcza w dzisiejszych czasach, kiedy ludzie cierpią na samotność.

Choć często wydaje się nam, że ktoś ma tysiące „znajomych” na Instagramie, TikToku, Snapchacie, Facebooku czy w innych mediach społecznościowych, to w rzeczywistości może czuć się samotny. Dlaczego?

Kontakt osobisty nie może zostać zastąpiony poprzez znajomości internetowe. Podczas spotkań w cztery oczy uzyskujemy bowiem wiele informacji tzw. niewerbalnych, czyli niewyrażanych słowami. Nasze uczucia pokazujemy różnymi gestami, takimi jak podanie ręki, poklepanie po plecach czy przytulenie. Te sytuacje sprzyjają wydzielaniu się hormonu szczęścia – oksytocyny.

Oksytocyna – „hormon miłości” a więź matki i dziecka

Jest w naszym życiu taka szczególna osoba, której rola jest nieoceniona – nasza mama. To ona przez 9 miesięcy stwarza nam pierwszy dom w swoim łonie, a potem towarzyszy przynajmniej przez część naszego życia i daje poczucie bezpieczeństwa. Bezpieczeństwo często nam się kojarzy z bliskością, przytuleniem, pogłaskaniem czy pocałunkiem.

Tworzeniu się tej niezwykłej relacji pomiędzy mamą i jej potomstwem towarzyszy wydzielanie się oksytocyny. Hormon ten towarzyszy nam dosłownie od przyjścia na świat, gdyż wydziela się on w czasie porodu, zapoczątkowując akcję porodową. Zresztą z języka greckiego jego nazwa oznacza „szybkie narodziny”.

Działanie oksytocyny ma również właściwości uspakajające i przeciwbólowe. Dlatego pomimo ogromnego wysiłku i bólu, który często towarzyszy akcji porodowej, radość z narodzin potomka rekompensuje te negatywne uczucia. Rodząc się, jesteśmy niejako skąpani w oksytocynie.

Hormon ten produkowany jest w części mózgu zwanym podwzgórzem, a jego wydzielanie pobudza również karmienie piersią. Dlatego zarówno karmiąca matka, jak i jej niemowlę czują się szczęśliwi, będąc pod wpływem oksytocyny.

Co daje przytulanie? Rola dotyku w rozwoju dziecka

Oksytocyna wydzielana jest także na dalszych etapach życia człowieka w czasie kontaktu takiego jak dotyk. Stąd nowonarodzone dziecko kładzie się na piersiach matki. Bezpośredni kontakt z matką typu skóra do skóry (z angielskiego skin to skin) pozwala również utrzymać odpowiednią temperaturę ciała. Mama wówczas działa jak pewnego rodzaju kocyk, ogrzewając swoje dziecko.

Przeczytaj też: Dojrzewanie płciowe – jakie są jego neurologiczne podstawy?

W Australii ten kontakt skóra do skóry nazywany jest opieką na kangura, gdyż kojarzy się z rodzajem opieki, jakie otrzymuje potomstwo noszone w torbie na brzuchu przez matki. Zresztą w takiej torbie małemu kangurowi jest dość wygodnie, może w niej odpocząć i od czasu do czasu uzupełnić mleko.

Ponadto wydzielanie oksytocyny powoduje wzrost stężenia innych substancji takich jak insulinopodobny czynnik wzrostu (IGF-1) i czynnik wzrostu nerwów (NGF). Stąd też dotyk i przytulanie regulują procesy wzrostu. Oksytocyna wzmacnia też nasz układ immunologiczny, powodując że lepiej radzimy sobie z infekcjami. Ten hormon redukuje również stres i obniża poziom lęku.

Obserwacje wskazują także na to, że dziecko przytulane, noszone i głaskane płacze mniej. W krajach afrykańskich praktykuje się noszenie dziecka w czasie wykonywania codziennych czynności. Co ciekawe bliski kontakt matki i dziecka w okresie poporodowym nie tylko zaspakaja potrzeby emocjonalne malucha, ale również jego mamy.

Po porodzie następuje bowiem gwałtowny spadek hormonów płciowych u matki, co może sprzyjać rozwijaniu się np. depresji poporodowej. Natomiast bliski kontakt z dzieckiem i budowanie z nim więzi powodują wydzielanie oksytocyny i chronią przed wahaniami stanów emocjonalnych.

Brak opieki macierzyńskiej i jej konsekwencje

Jaka jest rola dotyku w hierarchii potrzeb człowieka? W modelu hierarchii potrzeb człowieka opisanej przez amerykańskiego psychologa Abrahama Maslowa potrzeby przynależności (tj. nawiązywanie kontaktów z innymi ludźmi, odczuwanie miłości czy przyjaźni) znajdują się zaraz po potrzebach bezpieczeństawa (takich jak poczucie stabilizacji) i po potrzebach fizjologicznych (np. sen, głód, czy pragnienie).

Badania prowadzone w domach dziecka w Europie Wschodniej, np. w Rumunii w czasach rządów komunistycznych, udowodniły, że dzieci tam przebywające miały bardzo ograniczone kontakty społeczne, były rzadko dotykane, głaskane i przytulane. Często spędzały one 22–23 godziny w swoich metalowych łóżkach.

To też Cię zainteresuje: Co dzieje się w mózgu, gdy jesteśmy szczęśliwi?

Dzieci te borykały się z wieloma problemami rozwojowymi i były znacznie opóźnione w wielu aspektach rozwoju w porównaniu ze swoimi rówieśnikami. Natomiast badania opublikowane w Genetic Psychology Monographs wykazały, że dzieci z domów dziecka, które były dotykane i przytulane przez 20 min dziennie przez 10 tygodni lepiej się rozwijały.

Ilu przytuleń potrzebujemy? Rola dotyku

Amerykańska psychoterapeutka zajmująca się terapią rodzin Virginia Satir uważa, że 4 przytulenia dziennie są potrzebne do przeżycia, 8, by zachować zdrowie, i 12 do prawidłowego wzrostu i rozwoju. Rola przytulania jest tak duża, że ustanowiono Światowy Dzień przytulania, który na świecie obchodzony jest 21 stycznia, a w Polsce 24 czerwca. Choć przytulać się warto nie tylko od święta.

Przyczynia się ono bowiem do wzrostu, rozwoju, obniża poziom stresu, wzmacnia odporność, czyni nas szczęśliwymi, a ponadto jest darmowe i łatwo dostępne.

Literatura

  1. Casler l.: The effects of extra tactile stimulation on a group of institutionalized infants. Genet psychol monogr. 1965; 71: 137–175; https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/14279691
  2. Cohen S., Janicki-Deverts D., Turner R.B., Doyle W.J.: Does Hugging Provide Stress-Buffering Social Support? A Study of Susceptibility to Upper Respiratory Infection and Illness. Psychol Sci. 19, 2014: 135–147. doi:10.1177/0956797614559284
  3. Epstein R.H.: Pobudzenie. Oksytocyna. Miłość unosi się w powietrzu. W: Skąd się wzięły hormony i jak kontrolują w zasadzie wszystko? Marginesy, 2018
  4. Feldman R., Eidelman A.I.: Skin-to-skin contact (Kangaroo Care) accelerates autonomic and neurobehavioural maturation in preterm infants. Developmental Medicine & Child Neurology., 2007: 274–281; doi:10.1111/j.1469-8749.2003.tb00343.x
  5. Johnson A.K., Groze V.: The Orphaned and Institutionalized Children of Romania. Journal of Emotional and Behavioral Problems. 1994; 2: 49–52; https://eric.ed.gov/?Id=EJ486018
  6. Troy A.S., Iris B.M.: Resilience in the face of stress: emotion regulation as a protective factor. W: Resilience and Mental Health: Challenges across the Lifespan. Vol 1. Cambridge University Press; 2011: 30–44
Joanna Śliwowska
Autor

Joanna Śliwowska

Z wykształcenia jestem biologiem, a pasjonuje się neurobiologią. Mózg to fascynujący organ, który ma możliwości zmian pod wpływem warunków środowiska, co nazywamy neuroplastycznością. Oprócz tego, że jestem naukowcem, również prowadzę zajęcia dydaktyczne ze studentami oraz popularyzuję naukę. Jestem także mamą dwóch nastolatków Heleny i Antoniego.
Zobacz również

Podcasty NTL