Nauka To Lubię

Oficjalna strona Tomasza Rożka

Konkurs o mózgu

Konkurs dotyczy trzeciego odcinka serii Megaodkrycia, emitowanego na kanale National Geographic Channel w niedzielę o godzinie 22:00.

W „Rozszyfrować mózg” zobaczycie opowieść o tym, w którą stronę zmierzają najnowsze badania naukowe dotyczące ludzkiego umysłu.

A teraz pytanie:

>>> Czy Waszym zdaniem nauka doprowadzi do tego, że maszyny będą zdolne myśleć abstrakcyjnie tak jak ludzie? Czy będzie to szansa, czy raczej zagrożenie?

Odpowiedzi wpisujcie proszę w komentarzach pod tym tekstem. Najlepsza odpowiedź zostanie nagrodzona moją najnowszą książką „Człowiek”. Jeżeli takie będzie życzenie wygranego, chętnie napiszę imienną dedykację. Dwie kolejne nagrody to koszulka i parasol z nadrukiem National Geographic Channel.

nagroda_Fotor_Fotor_Collage

 Regulamin konkursu:  http://naukatolubie.pl/regulamin-konkursu/

6 komentarzy

  1. Krzysiek Wojnar napisał(a):

    Moim zdaniem będzie to zarówno szansa jak i zagrożenie, zależnie od tego czym ta maszyn będzie się zajmować. Bo jeśli np gotwaniem, to nic innego jej nie będzie obchodzić, i niezależnie od tego jak bardzo będzie przypominać człowieka nie będzie stanowić zagrożenia bo przejmowanie kontroli nad naszym światem będzie poza jej własnym światem, a dzięki wspomnianej abstrakcji będzie w stanie tworzyć nowe, jeszcze lepiej dopasowane do preferencji jedzących przepisy.

    Co innego SI wojskowe/zbudowane przez psychopatów ale takowy sprzęt już teraz jest gigantycznym zagrożeniem dla ludzkośći

  2. Bartek napisał(a):

    Gdy słyszę pytanie dotyczące sztucznej inteligencji jako takiej i panikę w oczach ludzi, którzy owej epoki robotów się obawiają, zawsze przypominam sobie słynny paradoks Moraveca. Osobiście jestem przekonany o możliwości stworzenia prędzej czy później myślenia abstrakcyjnego u maszyn, ale zupełnie nie widzę, by mogło ono stać się zagrożeniem, bowiem chroni nas samoświadomość. Myślenie abstrakcyjne to „tylko” (z definicji, którą na szybko udało mi się znaleźć) zdolność do tworzenia wyobrażeń, pojęć, a także umiejętność wytwarzania narzędzi i posługiwania się nimi.

    Moją argumentację przedstawię w kilku poniższych punktach:
    1) fakt, iż sami nie potrafimy zdefiniować, gdzie kończy się człowiek – skóra? naskórek ściera się na tyle szybko, że ciężko byłoby kończyć człowieka na naskórku; narządy? praktycznie już wszystko jest wymienialne, a przynajmniej będzie wkrótce. „Megaodkrycia” udowodniły – poprzez niesamowite skądinąd doświadczenia – iż jeśli dobrze „pomanipulować” mózgiem, będzie widział nas jako lalka i czuł jako ona (oczywiście nie JAK ona 😉 ). Uświadamia to tylko tyle, że nasze ciało, forma fizyczna nas, to wciąż mniej niż człowiek.
    2) nie jesteśmy też tylko sprytnie poskładanymi atomami! Stanisław Lem w „Dialogach” zdążył obalić teorię nieśmiertelności, która miała być zapewniona w przyszłości przez niesamowitą maszynę, zdolną do odtworzenia człowieka atom po atomie takim jaki był… powstaje pytanie kiedy ów klon ma być stworzony, by można rzeczywiście uznać go za organizm-matrycę? przed śmiercią osobnika, równocześnie ze zgonem, a może po śmierci? czy wciąż będzie to ten sam człowiek? a może stworzymy klona jeszcze za życia osobnika? co wtedy? klon jest odtworzony atom po atomie (pomińmy obecne możliwości techniczne do wykonania tego doświadczenia), oboje niczym się nie różnią pod względem fizycznym, jednak…
    3) samoświadomość! samoświadomość zwycięża; nieistotne czy człowiek od zawsze jest cyborgiem, nieważne też z czego zbudowany jest człowiek.
    Samoświadomość jest najcenniejszym wyróżnikiem człowieczeństwa i nie po to dała ją nam ewolucja, by maszyny ją ot tak uzyskały. Nawet jeśli w przyszłości wymkną się spod kontroli, to nigdy nie będą miały pierwiastka człowieczeństwa. Dlatego jestem przekonany, iż prędzej czy później maszyny uzyskają myślenie abstrakcyjne i nie powinno być ono zagrożeniem dla człowieka jako takiego, a stanie się tylko kolejnym, niesamowicie usprawnionym narzędziem w naszych rękach wiecznych cyborgów.

    Na zakończenie pozwolę sobie zacytować autora wspomnianego już paradoksu Moraveca, który to wydaje mi się jest najlepszym dowodem na możliwość stworzenia u maszyn myślenia abstrakcyjnego – nie stworzonego przez naturę, lecz przez człowieka:
    „W ośrodkach zmysłowych i motorycznych ludzkiego mózgu zakodowane jest miliard lat doświadczenia o naturze świata i o tym, jak w nim przetrwać. Świadomy proces, który nazywamy myśleniem jest, według mnie, cieniutką warstewką ludzkich myśli, efektywną tylko dzięki wsparciu o wiele starszej i o wiele potężniejszej, choć zwykle nieuświadomionej, wiedzy motorycznej. Jesteśmy wszyscy wybitnymi olimpijczykami w dziedzinie percepcji i zdolności motorycznych, tak dobrymi, że trudne zadania wydają nam się łatwe. Myśl abstrakcyjna jednak jest nową zdolnością, być może młodszą niż 100 tys. lat. Nie opanowaliśmy jej jeszcze dobrze. Nie jest ona sama z siebie wcale trudna – tylko taka się wydaje, gdy my ją wykonujemy.”

  3. Jakub napisał(a):

    Sztuczna inteligencja dla mnie jest to NA RAZIE niedostępna, ponieważ:
    1) Człowiek rejestruje mnóstwo informacji, ale mózg usuwa te, które są dla niego niepotrzebne. W „głowie” powstają ciągle nowe połączenia przez co impuls ma więcej dróg i więcej miejsca na informacje. Komputer nie wie, które informacje są potrzebne czy nie. Więc będzie zapisywać wszystkie bodźce, ale to powoduje zajmowanie potrzebnego miejsca. Więc program będzie zależny od człowieka, gdyż on będzie kasować jego zbędne wspomnienia lub wymieniać jego pamięć.
    2) Informacje jakie ma człowiek były zbierane przez setki jaki i nie więcej lat. Sztuczna inteligencja musiała by od nowa zbierać te informacje(jak człowiek gdy się uczymy), ponieważ gdybyśmy po prostu podłączyli ją do internetu to w jednym artykule napisali by, że kosmici istnieją, a w drugim, że nie to by niczego się nie nauczył.
    3) Maszyny działają tak jak zaprogramowali ją ludzie więc będzie popełniać te same błędy co oni. Dlatego trzeba zaprogramować ją tak żeby sama siebie programowala wtedy sama się uczyła.
    4) maszyna zostaję ciągle taka sama nie to samo co mózg on ciagle się zmienia ze względu na otoczenie.
    Sztuczna inteligencja nie zagraża i nie będzie zagrażać, gdyż można jej to zaprogramować. Też trzeba zauważyć, że człowiek ma nad nią władze bo wiemy jak została zbudowana.
    Na teraźniejsze czasy to jest nie możliwe, ale nauka zaskakuje nas ciągle wiec nie da się powiedzieć czy za 10 lat będzie możliwe.

    Przepraszam za błędy ortograficzne 😛

  4. Jacek Sobierajski napisał(a):

    W dzisiejszych czasach jedynymi istotami, które potrafią myśleć abstrakcyjnie, są ludzie. Potrafimy dzięki swojej umiejętności tworzyć pojęcia, oraz wyobrażać sobie rzeczy niemożliwe. Dzięki myśleniu abstrakcyjnemu posuwamy się naprzód, wymyślamy i tworzymy niedostępne wcześniej wynalazki. To właśnie to, pobudza naszą ciekawość, sięgamy gwiazd i zaglądamy w struktury kwantowe.
    Natomiast w przyszłości w myśleniu mogą nas wspomóc maszyny – superinteligentne komputery, zdolne do analizy niebotycznych ilości danych, które będą potrafiły wyciągnąć wnioski i stworzyć na owy temat tezę.
    Na chwile obecną nie potrafimy sobie tego wyobrazić, ponieważ właśnie to nas ogranicza. Dzięki Sztucznej Inteligencji rozwiążemy sprawy, które są nierozwiązane: od mechaniki kwantowej, po rozmieszczenie wszechświatów (w czym się one znajdują?).
    Wówczas to maszyny wytłumaczą nam rzeczy niezrozumiałe, tak jak rodzic swojemu dziecku. To będzie rewolucja na boska skale!

  5. Marysia Wójcik napisał(a):

    Maszynę zawsze tworzy człowiek, dlatego wątpię, aby w tym przypadku uczeń miał przerosnąć mistrza. Moc obliczeniowa najnowocześniejszych komputerów jest niczym w porównianiu do zdolności mózgu, dlatego musiałoby upłynąć jeszcze bardzo dużo czasu, żeby maszyna mogła choćby zbliżyć się do jego możliwości. Owszem, można wprowadzić niezliczoną ilość algorytmów, które dadzą pozór abstrakcyjnego myślenia, jednak będzie to tylko wybór przez maszynę jednej z miliarda zaprogramowanych opcji, więc nadal ciężko mówić o prawdziwej abstrakcji 😉 Człowiek jednak komputerem nie jest i myślę, że w jego życiu technologia jest pomocna, ale nie powinna dominować. Takie działania raczej byłyby zagrożeniem, bo ludzie nie przywykli do uznawania jednej, słusznej prawdy, a komputer niestety na taką z pewnością by wskazywał. Nie jesteśmy nieomylni i… oby tak pozostało! 🙂

  6. Damian napisał(a):

    Historia niejednokrotnie udowodniła ludzkości, że postęp nauki może całkowicie odmienić nasz odbiór rzeczywistości. Dziś ludzie korzytają ze sztucznych protez kończyn, a roboty zajmują się skompikowanymi czynnościami. Granica między ludźmi a maszynami zaciera się już teraz. Bardzo nierozsądna, a może wręcz naiwna, byłaby wiara w to, że tym razem nie możemy zrobić następnego kroku. Wielu ludzi uważa, że maszyny z założenia nie mogą myśleć, a jedynie potrafią udawać, że to robią. Błąd w takim założeniu wynika z faktu, iż owe „udawanie” musimy uznać za najprawdziwszy przejaw myśli. Ktoś mógłby uznać to za zbyt pochopny wniosek. W takiej sytuacji trzeba sobie zdać sprawę, że ten pochopny wniosek wyciągamy codziennie. Nie mamy przecież wątpliwości, że otaczający nas ludzie, są w stanie myśleć abstrakcyjnie i co więcej, są oni świadomi. A kto nam daje gwarancję, że oni również nie udają?
    Stworzenie maszyny zdolnej do abstrakcyjnego myślenia, dla wielu kojarzy się z ogromnym zagrożeniem. Ludzie boją się, że maszyny mogą przejawiać takie negatywne zachowania jak my. Mam na myśli tutaj chęć posiadania władzy, nienawiść, agresję. Takie podejście to przejaw czystego antropocentryzmu. Zestaw cech i zachowań naszego gatunku jest wynikiem doboru naturalnego, na planecie o specyficznych warunkach. Nie jest więc zasadne utożsamiać inteligencję z cechami ludzkimi. Przynajmniej nie z założenia. Ewolucja sztucznego umysłu przebiega według innych zasad, o których decydujemy my – ludzie. Jaka czeka nas w związku z tym przyszłość, to zależy od nas. Przynajmniej do czasu, gdy pozwolimy maszynom, by same zaczęły tworzyć kolejne, bez naszego udziału. Uważam jednak, że mimo to nie należy się bać nadejścia myślących maszyn. Ludzkość dysponuje już teraz takim zasobem technologii, że może się sama zniszczyć i bez „roboapokalipsy”. Czy nadchodząca nowa era myślących maszyn jest szansą, czy zagrożeniem? Nasz antropocentryzm kolejny raz każe nam rozpatrzeć to pytanie z jednej perspektywy. Ja pozwolę sobie jednak na abstrakcyjną zamianę punktów widzenia. Jeśli miałbym odpowiedzieć jako przedstawiciel homo sapiens, powiedziałbym, że nasz gatunek okaże się słabszy od tego, który stworzymy. A miejsca starczy tylko dla jednego. A teraz spójrzmy szerzej. Ewolucja nie zaczęła się od ludzi, więc czemu sądzić, że na niej skończy. Ostatecznie nie ma gatunków wygranych i przegranych. Są tylko takie, które już wygineły i takie, które jeszcze nie wygineły. Jest to więc zagrożenie dla nas, lecz szansa dla nich. Pozdrawiam 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

You might also like...

Kolejny konkurs na Nauka. To Lubię

Uwaga konkurs !!!

Type on the field below and hit Enter/Return to search