Początek chatu GPT. Czy maszyny mogą myśleć i czy można je odróżnić od człowieka?

Michał Borek
M. Borek
29.11.2023
Przewidywany czas: 3 min

Za sam początek idei ChatGPT możemy uznać nowatorską koncepcję opisaną w 1950 roku przez genialnego brytyjskiego matematyka Alana Turinga w artykule Computing Machinery and Intelligence. W koncepcji tej Turing przeniósł głęboko filozoficzne pytanie: „Czy maszyny mogą myśleć?” na przestrzeń stricte weryfikowalną.


Chat GPT – czy maszyny mogą myśleć?

Geniusz Turinga objawił się w bardzo wielu dziedzinach: kryptografii (bazując w dużej mierze na pracach polskich kryptologów stworzył maszynę do łamania kodów Enigmy), biomatematyki (poszukiwania struktur ciągów Fibonacciego w naturze), matematyki (sformułował równolegle z Alonzo Churchem tezę odpowiadają na problem rozstrzygalności postawiony przez Hilberta) i informatyki (stworzenie schematu pierwszego komputera). Jego śmiałe idee wykraczały daleko poza możliwości ówczesnej techniki, a jednym z tego przykładów była koncepcja Testu Turinga.

Choć dziś trudno nam w to uwierzyć, pytanie: „Czy maszyny mogą myśleć?” sięga już XVII wieku! Doszukać się go można w rozważaniach prowadzonych przez Kartezjusza nad naturą umysłu w dziele z 1637 r pt.: Rozprawa o metodzie. Kartezjusz dopuszczał myśl o wejściu maszyn w interakcje z ludźmi, jednak nie do przeskoczenia wydawała mu się możliwość przeprowadzenia rozmowy z maszyną tak jak z drugim człowiekiem.

Testy Turinga i gra w naśladowanie

Turing w swoim artykule zwrócił uwagę na poważną trudność w jednoznacznym zdefiniowaniu dwóch fundamentalnych elementów tak wielkiego, filozoficznego pytania: maszyny i myślenia. Zamiast więc szukać definicji, które najlepiej mogłyby je opisać, zmienił pytanie na bardziej jednoznaczne i weryfikowalne, a opisane przez niego jako: „gra w naśladowanie”.

W owej grze miały brać udział 3 osoby: sędzia (o dowolnej płci) oraz mężczyzna i kobieta. Sędzia, mając kontakt z pozostałymi uczestnikami jedynie za pośrednictwem przekazywanych kart z odpowiedziami na zadawane przez niego pytania, miał odgadnąć, które z nich jest mężczyzną, a które kobietą.

Dla zachowania tajemnicy tożsamości uczestników gry, Turing sugerował zastosowanie urządzenia zwanego dalekopisem. Przy czym zadaniem pierwszego uczestnika (mężczyzny) było wprowadzenie sędziego w błąd i zrobienie wszystkiego, by ten zidentyfikował go jako kobietę, a zadaniem drugiego uczestnika (kobiety), było pomóc sędziemu w poprawnej identyfikacji.

Idea Testu Turinga przedstawiona została zaraz po opisie „gry w naśladowanie” w pytaniu: A co jeśli rolę pierwszego gracza przejmie maszyna? I to właśnie tym pytaniem Turing zastąpił filozoficzne rozważanie na temat: czy maszyny mogą myśleć? Technicznie łatwiej nam jest sprawdzić, czy w „grze w naśladowanie” maszyna będzie w stanie przekonać sędziego, że ten rozmawia nie z maszyną, a z człowiekiem.

Turing w swoim artykule zaproponował i przeanalizował nawet kilka pytań, które mogłyby pomóc sędziemu w poprawnej identyfikacji. Są to pytania dotyczące np.: prośby napisania sonetu, wykonania działań matematycznych, analizy ruchów szachowych czy analizy literackiej. Jednak maszyna może umiejętnie omijać odpowiedzi na te pytania lub celowo podawać błędne wyniki, gdyż takie zachowania mogą być uznawane za bardziej ludzkie.

Przewidywania Turinga

Bardzo często przytaczaną i analizowana prognozą zawartą w artykule Turinga są słowa:

Jestem przekonany, że za około pięćdziesiąt lat możliwe stanie się takie programowanie komputerów z pojemnością pamięci rzędu 109, aby radziły sobie w grze w naśladowanie tak dobrze, że przeciętny pytający nie będzie miał więcej niż 70 procent szans na dokonanie prawidłowej identyfikacji po pięciu minutach pytania.

Przy maszynie idealnie imitującej odpowiedzi człowieka, wyniki poprawnych identyfikacji podawanych przez sędziego, wynosiłaby statystyczne 50%, zaś przy maszynie w sposób oczywisty odbiegającej od możliwości udawania odpowiedzi człowieka, sędzia powinien wykazać się 100% poprawnością wskazań.

Czy zatem Test Turinga jest idealnym testem na inteligencję maszyny i czy jednoznacznie może zastąpić pytanie: czy maszyny mogą myśleć? Coż, sam Alan Turing przewidział zastrzeżenia, które będzie można stawiać jego koncepcji.

Jego test jest testem imitowania odpowiedzi człowieka, a nie testem stricte wykazującym inteligencję. W żaden sposób nie oddaje także możliwości zweryfikowania świadomości oraz zbieżności działania z ludzkim systemem nerwowym.

Był jednak koncepcją na tyle śmiałą, genialną i rewolucyjną, że na stałe wszedł w rozważania i analizy prowadzone nad sztuczną inteligencją. I mimo upływających lat i gwałtownego rozwoju sztucznej inteligencji, wciąż jest bardzo aktualnym tematem.

Autor

Michał Borek

Interesuję się zagadnieniami z zakresu kosmologii, kognitywistki, neuronauk, sztucznej inteligencji i filozofii. Ukończyłem kierunek Czystych Technologii Energetycznych na wydziale Inżynierii Środowiska Politechniki Śląskiej w Gliwicach. Obecnie jestem doktorantem filozofii przyrody i kosmologii. Moją wielką pasją są podróże i góry (tak zimą, jak i latem).
Zobacz również
Jak AI zmienia leczenie?

Jak AI zmienia leczenie?

22.01.2024 00:40:57

Podcasty NTL